O takie ło:
Duża, mieści A4, ma podwójne i oprócz tego wzmocnione dno. Można ją nosić na krzyż lub na ramieniu.
Z boku kieszonka na komórę, główny przedział zapinany na dwa guziole, przykryty luźno opadającą klapką, również podwójną. Haftowana wzorem według własnego pomysłu.
Dziś tylko tyle. Zima. Zimno. Brrr... Idę dołączyć do mojego psiunia :) O tu:
Chrrrrrrrr......Wrócę wiosną! :)

9 komentarzy:
Sliczne torebki i milusi piesek, pozdrawiam i zapraszam do siebie
To jest jedna torebka, tylko na pierwszym zdjęciu pusta a na drugim wypchana. :)
Wspaniała i taka w moim guście:)
Słodko wygląda Twój piesek :) my naszej suni nie pozwalamy spać w łóżku - za to ma swoją własną kanapę ;)
Torba piękna! :) podoba mi się bardzo dekoracja haftem :)
Pozdrawiam gorąco.
Dziękuję, jesteście Kochane. Beatko my tez mieliśmy takie plany, by wychować kulturalnego :) psiaka ale oczywiście kto pękł? Mój Mąż! Bo on jest taki malutki i tak siedzi biedaczek sam w tym koncie na tym swoim posłaniu. :) A teraz malutki piesek waży prawie 40 kilo i zajmuje pół tapczanu! I kto musi się z nim cisnąć na jednej połówce? Ja! :D
Torba wyszła rewelacyjnie
Piękna ta torebka. Fajny ma kolor. Pozdrawiam
Wspaniałe torby. Ale musiały byc pracochłonne. Ale efekt pierwsza klasa.
Dzięki Ewciu! :* Aniu torebka faktycznie była pracochłonna, na szczęście to tylko jedna więc nie musiałam dwa razy dłużej dłubać :) Zresztą nie robię prawie nigdy dwóch takich samych rzeczy, po prostu dałam dwa zdjęcia tej samej, na pierwszym bez ładunku, a na drugim w całości wypchana :)żeby pokazać jaka jest pojemna.
Prześlij komentarz