piątek, 3 lutego 2012

Nowe torbiszcze. :)

O takie ło:


Duża, mieści A4, ma podwójne i oprócz tego wzmocnione dno. Można ją nosić na krzyż lub na ramieniu.

Z boku kieszonka na komórę, główny przedział zapinany na dwa guziole, przykryty luźno opadającą klapką, również podwójną. Haftowana wzorem według własnego pomysłu.
Dziś tylko tyle. Zima. Zimno. Brrr... Idę dołączyć do mojego psiunia :) O tu:

Chrrrrrrrr......Wrócę wiosną! :)


9 komentarzy:

fantazjana pisze...

Sliczne torebki i milusi piesek, pozdrawiam i zapraszam do siebie

AiraArt pisze...

To jest jedna torebka, tylko na pierwszym zdjęciu pusta a na drugim wypchana. :)

GROSZKI w PASKI pisze...

Wspaniała i taka w moim guście:)

bean pisze...

Słodko wygląda Twój piesek :) my naszej suni nie pozwalamy spać w łóżku - za to ma swoją własną kanapę ;)
Torba piękna! :) podoba mi się bardzo dekoracja haftem :)
Pozdrawiam gorąco.

AiraArt pisze...

Dziękuję, jesteście Kochane. Beatko my tez mieliśmy takie plany, by wychować kulturalnego :) psiaka ale oczywiście kto pękł? Mój Mąż! Bo on jest taki malutki i tak siedzi biedaczek sam w tym koncie na tym swoim posłaniu. :) A teraz malutki piesek waży prawie 40 kilo i zajmuje pół tapczanu! I kto musi się z nim cisnąć na jednej połówce? Ja! :D

MAGARO pisze...

Torba wyszła rewelacyjnie

evejank.blogspot.com pisze...

Piękna ta torebka. Fajny ma kolor. Pozdrawiam

Ania pisze...

Wspaniałe torby. Ale musiały byc pracochłonne. Ale efekt pierwsza klasa.

AiraArt pisze...

Dzięki Ewciu! :* Aniu torebka faktycznie była pracochłonna, na szczęście to tylko jedna więc nie musiałam dwa razy dłużej dłubać :) Zresztą nie robię prawie nigdy dwóch takich samych rzeczy, po prostu dałam dwa zdjęcia tej samej, na pierwszym bez ładunku, a na drugim w całości wypchana :)żeby pokazać jaka jest pojemna.