I naszyjnik lniany z drobnymi "lodowymi" wtrąceniami:
No i troszkę zimowych widoczków ze spacerów z moim piesiem:
Choć tu wygląda wszystko bardziej szaro niż biało, ze względu na "ciężkie" niebo. :) A poniżej biżuteria nadrzewna. :) Śliczna. Takiej nie umiem zrobić. :)
I jedyny zachwycony zimową zawieruchą: mój Gucio, tzn. Ashmar zwany Guciem. :)
| Uśmiech. :) |
| A tu powaga. Ale śnieg na nochu być musi :) |
Pobawić się w chowanego w zaspie:
A w końcu odpocząć na śniegowym taborecie:
A od wczoraj śnieg topnieje, zamieniając się w szarą i mokrą breję, już chyba wolałam kiedy padał :)
Cóż- aby do wiosny! Trzymajcie się ciepło i sucho. Buziole!!!