środa, 27 lipca 2011

Muszę się pochwalić.

Wiecie, że mamy szaloną Koleżankę? To Daria z Kolorowego Zacisza. :) Ostatnio uszyła parę prześlicznych słoników na szczęście, a ja durna nieopatrznie napisałam w komentarzu, że jak na szczęście, to by się przydał taki choć jeden, bo ostatnio marnie coś mi się wiedzie. No i jest:

Cuuuudna, uroooocza, róziowa :) Słoniczka na szczęście, naładowana przez Darię pozytywnymi fluidami. :) Z certyfikatem przynoszenia szczęścia.

Noooo to teraz będzie się działo. I to już wyłącznie pozytywnie. :) Dariu, szalona kobieto, dziękuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :* :* :* Nawet nie wiecie jaka byłam zaskoczona, kiedy po otwarciu drzwi zobaczyłam listonosza z paczką. Nawet się oburzyłam, że ja niczego nie zamawiałam! :) A on mnie zaczął uspokajać, że to przecież nie za pobraniem, to co mi szkodzi! :)))
I Słoniczka zamieszkała w moim aniołkowym kąciku. Następnym razem pokarzę Wam jak wygląda u mnie, bo tymczasem zwinęłam zdjęcia z bloga Darii, bo u mnie szaro, buro i ponuro więc nie mogłabym zrobić ładnych zdjęć, a takie cudo zasługuje na odpowiednie światło.
Właściwie to na razie nie mogę Wam nic więcej pokazać, bo robię misiaczka dla Ani za złapanie licznika, a to ma być niespodzianka i jeszcze "się robi" więc pokarzę jak dotrze do nowej właścicielki. A poza tym zrobiłam tylko kapcie dla męża, bo narzeka że dla niego nie mam czasu nic zrobić... :)
Buziaczki Kochani. :* :* :*

niedziela, 24 lipca 2011

Pięć jedynek złapane! :)

Tym razem refleksem wykazała się M(aniulek) z blogu http://m-aniek.blogspot.com/!!! Co dokumentuje powyższe foto. :) Zachęcam do odwiedzania Jej bloga. Ponieważ Ania sama tworzy biżutki dla odmiany zapragnęła jakiegoś mojego misiaczka, jutro przystępuję do dłubania. :)
Gratuluję zwyciężczyni, a Was Kochani zapraszam do odwiedzin, niedługo następny konkursik. :)
I zapraszam do zwiedzania mojego nowego bloga o tu.
Pozdrowienia i buziaczki. :*

sobota, 23 lipca 2011

Dziś będzie smakowicie :)

Zrobię Wam dzisiaj trochę smaku czymś dobrym ale najpierw coś bardziej tradycyjnego żebyście nie pomyśleli, że już całkiem zarzuciłam biżutki : bransoleta z sutaszu.

Wyszła całkiem nieźle, zważywszy że to nie jest typowa dla mnie technika, chociaż powiem Wam, że coraz bardziej mi się podoba, a w każdym razie jest z nią o wiele mniej "pitolenia" :) niż np z haftem koralikowym. :)
No a teraz obiecane coś na ślinkę. :) Rano wybraliśmy się z moimi chłopakami do lasu i oto efekt tej wyprawy: cztery kilo malinek. :)


Śliczne, prawda!? A jakie pyszne! :P

Trochę trzeba było skonsumować:

A z reszty powstały pyszne soczki na zimę, tzn. dokładniej rzecz ujmując malinki w syropie. Soczek będzie do herbatki, a malinki do mufinek. Mniam. :)

A i jeszcze Wam nie mówiłam ale na moim parapecie tez się robią pyszne rzeczy. Naleweczki: czereśniówka i agrestówka. Bardzo dobre i bardzo zdrowe. Na zimowe mrozy jak znalazł. :) Nalewka z czereśni jest pomocna przy kłopotach żołądkowych, przy chorobach serca, nerek oraz reumatyzmie. Agrestówka poprawia trawienie, działa lekko przeczyszczająco i moczopędnie, czyli zimą wskazana kiedy się mniej ruszamy, bo zimno. :)

A i jeszcze chcę Wam powiedzieć, że założyłam nowy blog pt. Prezencik za grosik, tam będzie można obejrzeć moje wyroby, które są jeszcze do kupienia i zobaczyć też ich ceny, a są na pewno niższe niż w galeriach, no i coś sobie kupić, jeśli Wam coś wpadnie w oko. :) Zapraszam.
A i znów zapomniałabym napisać! Było łapanie czterech siódemek na liczniku, to teraz będzie łapanie pięciu jedynek. Za print screena z "11111" nagroda niespodzianka. Łapcie, wpadajcie, oglądajcie, komentujcie :) :) :) Buziaczki i miłego weekendu. :* :)

środa, 20 lipca 2011

Shrek i las w sobotę.

Oto najbardziej znany ogr na świecie w mojej własnej, szydełkowej wersji. Jak Wam się podoba?

Wzrost 28 cm, ręcznie tkana lniana koszulka, czyste uszy. :)
Przygarnij ogra! :)
A oto jego naturalne środowisko na zdjęciach z sobotniego wypadu do lasu:

Skałki.
Motylowo i
kwiatkowo :)
A tu się błąka moje kudłate szczęście:
I znów motylek:
I moje dwa szczęścia:
I malowniczy wodospad, wersja mini:
A dziś wodospad jest z nieba i to nie mini, bo leje jak z cebra. :(
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za miłe słowa pod adresem moich tworów, bardzo mnie cieszą Wasze odwiedziny, tym bardziej, że liczba miłych Obserwatorów wciąż rośnie. :) Ale mamy tu jeszcze dużo miejsca więc zapraszam. :*

środa, 13 lipca 2011

Teodor, Lukrecja i galerie.

Przedstawiam szczurka Teodora i jego najlepszą przyjaciółkę kocicę Lukrecję. :)

Lukrecja jest Lukrecją ponieważ jest kotkiem słodkim i eleganckim, przystrojonym kokardką w stokrotki. :)
A teraz muszę się trochę pochwalić. Zostałam doceniona przez galerie. W Haloart moje maskotki zdobią stronę główną:
Natomiast w Cepelandii zostałam polecanym artystą:

I tak z miło połechtanym ego zabieram się za dalszą pracę, chociaż upał i duchota i chęci trochę brak. :) Buziaczki! :*

sobota, 9 lipca 2011

Zając zwany Felusiem.

Oto zajc słodkopysi :) zwany w skrócie Felusiem, wzrost 20 cm z uszami, milusi i bardzo przytulaśny. Poszukuje domku, żeby się urządzić przed zimą. Posiada ktoś kawałek wolnej norki? :) :) :) Feluś jest bardzo grzeczny, nie podgryza kabli ani mebli. :)


A ponieważ dostałam już informacje,że prezenty dotarły do adresatów mogę pokazać co wysłałam. Do Jomo w ramach wygranego Candy:

Naszyjnik wykonany haftem koralikowym, szydełkowe kolczyki koła i dwie serwetki bliźniaczki, zdjęcie pochodzi z bloga Jomo, bo ja zapomniałam zrobić fotkę, tak się spieszyłam z wysłaniem ;)
I prezencik dla setnego Obserwatora czyli mtotowangu, brocha i kolczyki:

A teraz biegnę kończyć obiad, bo mi się spali. :) Pozdrawiam słonecznie. :*

czwartek, 7 lipca 2011

Dziś będzie misiowo.




Oto elegancik- miś Gerwazy :) Maleństwo z niego, ma zaledwie 12 cm wysokości i jest bardzo mięciutki i przytulaśny. Tylko minkę ma trochę smutną, bo szuka swojego domku na zawsze. :)

A to inny miś, który mieszkał tutaj: http://carolina-teddys.blogspot.com/
Nazywa się Star i przywędrował do mnie dzisiaj z pomocą listonosza, a na skutek wymianki z Karoliną, której bardzo dziękuję, bo misiulek jest cudowny. Jestem nim zachwycona, a oglądanie go na żywo to zupełnie co innego niż wzdychanie do zdjęć na blogu Karoliny. :) A wzdycham od dawna, bo Jej misiaki są cudne. Na szczęście udało mi się w porę wrócić z urlopu, żeby zdążyć zapisać się na wymiankę, którą ogłosiła Karolina i w dodatku zostałam przez Nią wybrana.
Popatrzcie na tą słodką mordkę! Szczęściara ze mnie, co? :) :) :)
A Karolina chciała bransoletkę, więc dostała tą:
Mam nadzieję, że będzie zadowolona z wymianki tak jak ja!
No a teraz do roboty marsz! :)
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za Wasze komentarze, uwielbiam wiedzieć że wpadacie :*

środa, 6 lipca 2011

Lala Ala. :)


Przedstawiam Alę! :) Jej powstawanie przerwał urlop, ale nareszcie skończyłam. Oto Ala w całej okazałości! :)

Już od dawna oglądałam i podziwiałam w necie szyte lalki wielkostopki, jak je nazywam i ogromnie mi się podobały. Gdyby nie brak maszyny do szycia podejrzewam, że już dawno zabrałabym się za szycie. Ale któregoś dnia pomyślałam, że nie odpuszczę, muszę taką zrobić, inaczej jej wizja nie da mi spokoju i postanowiłam spróbować na szydełku. :)
Ala ma ręcznie szyte jeansy i bawełnianą bluzeczkę, szydełkową bluzę z kapturem, berecik, szaliczek i buciki, ma również sportową torebkę. Włosy mnie trochę umęczyły ale są porządnie przytwierdzone i można je czesać rzadkim grzebieniem, a dodatkowo na wyposażeniu- gumki do włosów ze słonikami z modeliny.
Jak widać na zdjęciach Ala daje się czesać i przebierać. :) Stoi bez podpierania, bo ma specjalnie skonstruowane buciki, które również można ściągać. Jest sporą dziewczynką, ma 33 cm wzrostu. :) Jestem z niej całkiem zadowolona i myślę, że wkrótce doczeka się "siostrzyczek".
A Wam jak się podoba? :*

poniedziałek, 4 lipca 2011

Wyniki Urodzinowego Candy!!! :)

Jak zawsze za leniwa by robić losy posłużyłam się Randomem. :) Komentarzy było 73 ale dwie osóbki wpisały się dwa razy więc pozostało 71 chętnych. Byłam szczerze zaskoczona frekwencją, mile zaskoczona oczywiście, mam nadzieję, że ze mną zostaniecie! Jak widać na załączonym obrazku, wylosowany został komentarz nr 22. A kryje się pod nim: JOMO! Gratuluję!!! Czekam na adresik pod który wysłać niespodziankę. :)
Poza tym liczba moich Obserwatorów osiągnęła magiczną Setkę. I właśnie setny Obserwator otrzyma również małą niespodziankę, a jest nim: mtotowangu. Ciebie także proszę o adres. :)
Wkrótce znów będą prezenty więc wpadajcie! Dziękuję za zabawę, odwiedzinki, no a głównie za to, że jesteście i poświęcacie mi swój czas, każdy ślad waszej obecności jest dla mnie bardzo cenny. :*

piątek, 1 lipca 2011

No i wróciłam!!! :)


Było bosko, jak widać na tej maleńkiej składance zdjęciowej, aż się wracać nie chciało! Oczywiście nie żebym za Wami nie tęskniła :) ale było cudownie, pięknie, cieplutko. A u mnie wprawdzie nie leje ale wiszą czarne chmurska i jest raczej średnio ciepło. Nad morzem było cieplej mimo wiatru i całe dziesięć dni słoneczka, a deszcz popadywał po 15 minut i to może ze dwa razy. :) Tak więc urlop się udał, szkoda, że to już koniec, ale czas wracać do pracy i to intensywnej, bo trzeba podreperować domowy budżet. :) Nad morzem z roku na rok coraz drożej, a zresztą, gdzie taniej? Tylko wypłaty nie rosną. Ale co ja przynudzam, wszyscy to znamy z własnego podwórka. Trzeba się cieszyć tym co jest. :)
W takim razie witajcie! Cieszę się, że jestem z Wami.
A już niedługo losowanie cukierasków.
I niespodzianka dla setnego Obserwatora. :)
Buziolki. Idę oglądać co u Was nowego. :*