A raczej od juniorki do seniorki :) Szydełkowych maskotek ciąg dalszy. Dziś szczególne lalki, inne od tych, które dotąd robiłam. Bobasek i babcia :) Wiem, takie raczej mało komercyjne, ale ja lubię wymyślać nowe rzeczy. Co sądzicie?
Bobas ma 24 cm wysokości i słodki uśmiech :) o proszę:
A teraz babcia:
Mój Mąż stwierdził, że babcia wygląda jak Wojciech Pokora w "Poszukiwany, poszukiwana" :) Może być więc Marysią, jak kto woli :)
A teraz zmykam. Ściskam i dziękuję za Wasze opinie. :* Buziaczki. :*
piątek, 27 kwietnia 2012
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Siedzę w maskotkach...
:) Tak się jakoś złożyło, że ostatnio ciągnie mnie do robienia maskotek. :) Miałam doskonalić haft koralikowy i sutasz, a dłubię maskotki. Ale co poradzić, bardzo lubię je wymyślać, kombinować jak powinny wyglądać :) To chyba takie skrzywienie z dzieciństwa, wtedy nie było takich ładnych maskotek, jak teraz, a ja od zawsze uwielbiałam mięciutkie pluszaki. Mój miś z dzieciństwa skrzypiał i kuł trocinami :) Teraz to sobie rekompensuję robiąc maskotki dla innych :) takie wymarzone, mięciutkie, do przytulania. A w dodatku każda jest inna i to w nich chyba lubię najbardziej.
No to po kolei. Najpierw kolorowy słonik dla maluszka.
Troszkę kłuje po oczach paletą barw, ale to tak specjalnie, żeby przyciągał uwagę, był kolorowy i wesoły. Wszystkie elementy solidnie przytwierdzone, bezpieczne dla małych dzieci. A poza tym słonik jest mięciutki i milutki.
Misio.
Na zdjęciach nie umiałam dobrze uchwycić jego zakochanego spojrzenia ale w rzeczywistości jest bardzo słodki. :)
A teraz robię nową lalkę, ale zupełnie inną od poprzednich, mam nadzieję, że wyjdzie tak jak zaplanowałam. :) Żeby nie było tak zupełnie nudno i monotematycznie, zrobiłam naszyjnik. Szydełkowy, pastelowy naszyjnik, który zakwitł na wiosnę wełnianym kwiatkiem :)
A dla wytrwałych, którzy dotarli do końca postu- nagroda :) Już niedługo licznik na moim blogu pokaże 20 000, pierwsza z osób, która przyśle na mój mail print screena z takim wskazaniem licznika dostanie nagrodę niespodziankę. Mówię, pierwsza osoba, ponieważ liczniki trochę przekłamują wejścia i kilku osobom pokazują to samo wskazanie, a przecież tak na prawdę nie może być kilku wejść oznaczonych tą samą liczbą. Liczy się więc refleks. :) Zapraszam do zabawy i odwiedzania mojego bloga. Buziaczki. :*
No to po kolei. Najpierw kolorowy słonik dla maluszka.
Troszkę kłuje po oczach paletą barw, ale to tak specjalnie, żeby przyciągał uwagę, był kolorowy i wesoły. Wszystkie elementy solidnie przytwierdzone, bezpieczne dla małych dzieci. A poza tym słonik jest mięciutki i milutki.
Misio.
Na zdjęciach nie umiałam dobrze uchwycić jego zakochanego spojrzenia ale w rzeczywistości jest bardzo słodki. :)
A teraz robię nową lalkę, ale zupełnie inną od poprzednich, mam nadzieję, że wyjdzie tak jak zaplanowałam. :) Żeby nie było tak zupełnie nudno i monotematycznie, zrobiłam naszyjnik. Szydełkowy, pastelowy naszyjnik, który zakwitł na wiosnę wełnianym kwiatkiem :)
A dla wytrwałych, którzy dotarli do końca postu- nagroda :) Już niedługo licznik na moim blogu pokaże 20 000, pierwsza z osób, która przyśle na mój mail print screena z takim wskazaniem licznika dostanie nagrodę niespodziankę. Mówię, pierwsza osoba, ponieważ liczniki trochę przekłamują wejścia i kilku osobom pokazują to samo wskazanie, a przecież tak na prawdę nie może być kilku wejść oznaczonych tą samą liczbą. Liczy się więc refleks. :) Zapraszam do zabawy i odwiedzania mojego bloga. Buziaczki. :*
czwartek, 12 kwietnia 2012
Zaległości.
Na początek karteczki, które od Was dostałam, dziękuję wszystkim razem i każdej z osobna: Janeczce, Darii z Zacisza, Ani, Asi-Jomo, Darii z Majdawel, to śliczne jajeczko to Jej dzieło. Dziękuję za pamięć i przemiłe życzenia. :*
I jeszcze zbliżenie na pisankę:
A teraz dobre strony braku internetu :)
Korzystając z wolnego czasu przerobiłam sobie moją ulubioną mięciutką zamszową torebkę. Miała już podniszczony pasek więc go zamieniłam na szydełkowy, a żeby było jeszcze coś, co będzie do niego pasować, ubrałam ją na wiosnę w szydełkowe kwiatki. Każdy jest inny. :)
Zrobiłam też nowe laleczki. Siostrzyczki Rózię i Zuzię. :)
Tym razem bez zdejmowanych ubranek, więc mniej pracochłonne od ich poprzedniczek, a przy okazji myślę, że odpowiednie dla jeszcze młodszej wielbicielki lalek.
Rózia jest ciut niższa, obie mają ręcznie szyte materiałowe spódniczki.
To bardzo zabawowe duszyczki, jak widać na zdjęciach :) Może jest gdzieś jakaś mała dziewczynka, której się podobają? Do nabycia w parze, bo szkoda je rozdzielać. :)
A tu ich poprzedniczki, full wersja, ubranka zdejmowane :) i bardzo słusznego wzrostu, Ala i Lenka:
Ala, ta w różowym berecie, pojechała samotnie do Irlandii, a Lenka została w swej zimowej czapie, chyba jej muszę dorobić jakieś letnie ubranka :) zamiast tego ciepłego poncho :) bo lato idzie, choć u mnie za oknem nie do końca to widać :) Może ją ktoś uratuje od samotności w pochmurny dzień? :)
To by było na tyle z zaległości, zmykam teraz do garów, obiadek gotować. Buziaczki dla Was.
I jeszcze zbliżenie na pisankę:
A teraz dobre strony braku internetu :)
Korzystając z wolnego czasu przerobiłam sobie moją ulubioną mięciutką zamszową torebkę. Miała już podniszczony pasek więc go zamieniłam na szydełkowy, a żeby było jeszcze coś, co będzie do niego pasować, ubrałam ją na wiosnę w szydełkowe kwiatki. Każdy jest inny. :)
Zrobiłam też nowe laleczki. Siostrzyczki Rózię i Zuzię. :)
Tym razem bez zdejmowanych ubranek, więc mniej pracochłonne od ich poprzedniczek, a przy okazji myślę, że odpowiednie dla jeszcze młodszej wielbicielki lalek.
Rózia jest ciut niższa, obie mają ręcznie szyte materiałowe spódniczki.
To bardzo zabawowe duszyczki, jak widać na zdjęciach :) Może jest gdzieś jakaś mała dziewczynka, której się podobają? Do nabycia w parze, bo szkoda je rozdzielać. :)
A tu ich poprzedniczki, full wersja, ubranka zdejmowane :) i bardzo słusznego wzrostu, Ala i Lenka:
Ala, ta w różowym berecie, pojechała samotnie do Irlandii, a Lenka została w swej zimowej czapie, chyba jej muszę dorobić jakieś letnie ubranka :) zamiast tego ciepłego poncho :) bo lato idzie, choć u mnie za oknem nie do końca to widać :) Może ją ktoś uratuje od samotności w pochmurny dzień? :)
To by było na tyle z zaległości, zmykam teraz do garów, obiadek gotować. Buziaczki dla Was.
wtorek, 10 kwietnia 2012
Odcięta od świata :)
Witam Was wiosennie Kochani moi. :*
Dawno mnie tu u Was nie było, zaraz się zapuszczam w Wasze blogi, żeby nadrobić zaległości :) Internet mi wysiadł na kilka dni przed Świętami i tym oto sposobem, odcięta całkowicie od świata, nawet nie miałam sposobności złożyć Wam serdecznych świątecznych życzeń. :( Teraz to już trochę na to za późno ale mam nadzieję, że się nie gniewacie. Ja zawsze ślę do Was serdeczne życzenia, przy okazji i bez okazji, słownie i bez słów :*
Nowe zdjęcia niestety jeszcze nie gotowe, bo skoro internetu nie było, to komputer bez okna na świat kompletnie poszedł w odstawkę :) A tyle pięknych karteczek świątecznych od Was dostałam i prezenciki również. Dziękuję! :* Pochwalę się w następnym poście.
Sama też zdążyłam to i owo uczynić. :)
Ściskam i do zobaczenia.
PS> To dla Was wiosenne stokroteczki :*
Dawno mnie tu u Was nie było, zaraz się zapuszczam w Wasze blogi, żeby nadrobić zaległości :) Internet mi wysiadł na kilka dni przed Świętami i tym oto sposobem, odcięta całkowicie od świata, nawet nie miałam sposobności złożyć Wam serdecznych świątecznych życzeń. :( Teraz to już trochę na to za późno ale mam nadzieję, że się nie gniewacie. Ja zawsze ślę do Was serdeczne życzenia, przy okazji i bez okazji, słownie i bez słów :*
Nowe zdjęcia niestety jeszcze nie gotowe, bo skoro internetu nie było, to komputer bez okna na świat kompletnie poszedł w odstawkę :) A tyle pięknych karteczek świątecznych od Was dostałam i prezenciki również. Dziękuję! :* Pochwalę się w następnym poście.
Sama też zdążyłam to i owo uczynić. :)
Ściskam i do zobaczenia.
PS> To dla Was wiosenne stokroteczki :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)

