Ale już jestem i się chwalę tym, co udało mi się zrobić. Na pierwszy ogień torebka.
Jesienne wrzosy plus czekolada, wymiary: szerokość przy podstawie 30 cm, szerokość u góry 25 cm, wysokość 23 cm, długość paska 100 cm. Zapinana na dwa guziki w kształcie piłeczek.Poniżej detale w zbliżeniu:
Nowe mitenki, czyli łapy w kropy :) w odcieniach fioletu. Żeby nie było, że się leniłam przez ten cały czas. :)
I takie ło:
prościutkie dziergane bransoletki, parka.A teraz zapraszam na romantyczny spacer:
w okolice zapory w Pilchowicach. Jest to druga co do wysokości (po Solinie) i druga co do czasu powstania zapora w Polsce. Powstała na rzece Bóbr w latach 1904-1912 w celu ochrony przed powodziami. A my pojechaliśmy ją sobie pooglądać ponieważ nie mamy daleko, a nigdy tam nie byliśmy. No i ta piękna złota jesień, cieplutko, słonecznie, aż szkoda siedzieć w domu.
Wysokość zapory to 69 m, a szerokość jej korony to 270 m i jest ogromna :
A tu znalezione w internecie i zapożyczone w ramach ciekawostki zdjęcie z czasu powodzi w 1997 roku:
I jeszcze kilka widoczków
i nasz pies, który po pływaniu zabrał się za obgryzanie kija :)
A to my. Na mnie proszę nie zwracać uwagi :))))
Do Pilchowic wybraliśmy się rekraacyjnie pooglądać zaporę i żeby piesio sobie popływał, bo to uwielbia, a przedwczoraj byliśmy na grzybkach :
Niestety z powodu suszy nie ma ich za wiele. Ale jeden egzemplarz był wielachny o:
Na zdjęciu w porównaniu z moją ręką. :) A teraz zmykam zwijać wełnę. Wreszcie zabieram się za zrobienie sobie poncha, tzn zbieram się już chyba trzeci rok ale jak dotąd z marnym skutkiem. Ostatnio udało mi się zakupić kilogram wełny po okazyjnej cenie 20 zł i wobec tego faktu już nie mogę się niczym więcej wykręcać. :) Ściskam Was ciepło. :* :* :*



