
Taki oto luksusowy sprzęt jeżdżący wydziergałam :D I jeszcze inne ujęcia:


Dziś będzie krócej i pojedynczo żeby Was nie zanudzać! :D A pod ostatnim postem nie było odzewu o Candy! Czyżby nikt nie chciał cukierasków w moim wykonaniu? :(
Miś przebrany za truskawkę :D Dziwny pomysł, ale widziałam takiego szytego z pluszu i strasznie mi się spodobał, a ponieważ kojarzy się ze smakami lata, postanowiłam że go zrobię, może przyciągnie wiosnę?!
Smutny misiak w kolorze cappuccino z miedzianym serduszkiem.
Wygimnastykowany misiak z sercem w grochy, może stać i siadać, bo ma ruchome nóżki.
Łowieczka pomponiara z błędnym wzrokiem, robiłam już kiedyś podobną, białą.
No i coś z zaniedbywanej ostatnio przeze mnie biżuterii szydełkowej, a mianowicie duże naszyjniki kwiatowe dla Pań w większych rozmiarach, świetnie się prezentują, optycznie zmniejszając sylwetkę. Jesienne kwiaty w brązach i wykorzystywany już wcześniej przeze mnie w mini formie motyw maków.

Ciuchcia w ramach wspomagania polskich kolei, może się przydać jako nowoczesny środek transportu. :D
Świnka. Bo na ulicach taka chlapa, że nie sposób wyglądać jak człowiek po spacerze, że o swoim psie nie wspomnę- wracając do domu wygląda jak mop i szorowanie trwa tyle samo czasu, co spacer. :D
Budzik na przebudzenie :) Przez te szarości za oknem mam problemy z obudzeniem i aktywnym działaniem.