poniedziałek, 31 stycznia 2011

Limuzyna w starym stylu.


Taki oto luksusowy sprzęt jeżdżący wydziergałam :D I jeszcze inne ujęcia:



Dziś będzie krócej i pojedynczo żeby Was nie zanudzać! :D A pod ostatnim postem nie było odzewu o Candy! Czyżby nikt nie chciał cukierasków w moim wykonaniu? :(

środa, 26 stycznia 2011

W pętli czasu.

Wciąż znajduję się w totalnym niedoczasie, ledwo mam czas się przespać. :D Szykuję wielką, jak na moje dotychczasowe poczynania, akcję wystawienniczą swoich dłubanek i nie wiem w co ręce włożyć. A pogoda dodatkowo nie zachęca do działania. Brakuje mi słoneczka i ciepełka! A oto, co mimo niesprzyjających okoliczności przyrody udało mi się zdziałać.
Kicia dziko zakochana na Walentynki:


Miś przebrany za truskawkę :D Dziwny pomysł, ale widziałam takiego szytego z pluszu i strasznie mi się spodobał, a ponieważ kojarzy się ze smakami lata, postanowiłam że go zrobię, może przyciągnie wiosnę?!

Smutny misiak w kolorze cappuccino z miedzianym serduszkiem.

Wygimnastykowany misiak z sercem w grochy, może stać i siadać, bo ma ruchome nóżki.


Łowieczka pomponiara z błędnym wzrokiem, robiłam już kiedyś podobną, białą.

No i coś z zaniedbywanej ostatnio przeze mnie biżuterii szydełkowej, a mianowicie duże naszyjniki kwiatowe dla Pań w większych rozmiarach, świetnie się prezentują, optycznie zmniejszając sylwetkę. Jesienne kwiaty w brązach i wykorzystywany już wcześniej przeze mnie w mini formie motyw maków.


To chyba najdłuższy post na moim blogu. Ostatnio wszystko robię hurtem i na nic nie mam czasu. Już od dawna przymierzam się do zorganizowania Candy dla moich wiernych obserwatorów, czas płynie, a ja mam wiecznie coś innego do zrobienia. Ze świątecznym nie zdążyłam, ale kolejna okazja wkrótce nadejdzie. Będzie więc Candy imieninowe. Szczegóły już niedługo. Tylko nie wiem co byście wolały w ramach cukierasów? Maskotki, biżuterię koralikową, szydełkową? A może coś jeszcze innego? Czekam na Wasze sugestie. :*
Czekam na Wasze pomysły. :) Buziaczki.

środa, 12 stycznia 2011

Trochę niespotykanych szydełkowców.

Ciuchcia w ramach wspomagania polskich kolei, może się przydać jako nowoczesny środek transportu. :D


Świnka. Bo na ulicach taka chlapa, że nie sposób wyglądać jak człowiek po spacerze, że o swoim psie nie wspomnę- wracając do domu wygląda jak mop i szorowanie trwa tyle samo czasu, co spacer. :D

Budzik na przebudzenie :) Przez te szarości za oknem mam problemy z obudzeniem i aktywnym działaniem.
No to sobie maskotkotkowo pomarudziłam. :D Aby do wiosny! :P

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Święta...święta i po.... :)




Moje ostatnie poczynania, poza tymi ściśle świątecznymi i Sylwestrowymi. :D
Witajcie w Nowym Roku, oby był udany, pełen ciekawych pomysłów, miłości, radości i szczęścia.