A dokładniej ja i kilka nowości. Nie wszystkie, bo wciąż nie mam zdjęć wszystkiego co udało mi się zrobić podczas awarii komputera. Dopiero uporałam sie z uzupełnieniem wszystkich potrzebnych mi programów, pomijam fakt, że podczas naprawy straciłam też wszystkie dane, które miałam w komputerze, w tym zdjęcia i to nie tylko moich tworów ale również np te z ostatnich wakacji. Dobrze, że jest blog, przynajmniej tutaj coś zostało.Tak więc powyżej broszka, połączenie sutaszu i szydełka, w sumie taki chyba goździk. :) Może ktoś reflektuje, mimo że Dzień Kobiet daleko?! :) :) :)
A poniżej pierścionek sutaszowy w ramach eksperymentu; w życiu nie robiłam niczego tak małego z sutaszu. :)
I jeszcze jedna broszka:
I pokrowiec na telefon do kompletu z torebką z kilku postów wcześniej.
Na dziś to tyle. W przerwach między mniejszymi tworami powstaje mozolnie moje poncho. Nie mam zacięcia do dużych form dlatego robię takie drobne przerywniki i tak się ich trochę nazbierało, muszę je jeszcze obfocić. A poncho....cóż.... :) ....ponoszę na wiosnę! :PBuziolki Kochani, mam nadzieję, że o mnie nie zapomnieliście jak mnie nie było? :)
