czwartek, 16 czerwca 2011

Post organizacyjny. :)

Witajcie Kochani! Długo mnie nie było. Jak wiecie miałam chwilowo pod górkę. Ale teraz staram się wrócić do codzienności i obiecuję ze od lipca będę tutaj stałym gościem, a dopiero od lipca, bo właśnie pakujemy się na mały urlopik. Mam nadzieję wrócić do Was w pełni sił i z nowymi projektami. Dziękuję Wam za wsparcie i piękne słowa pociechy w te trudne dni.

A Darii z Moje Majdawel : http://majdawel.blogspot.com dziękuję za piękny prezent wygrany za złapanie licznika, który dzisiaj do mnie dotarł:


Wszyściutko jest śliczne, pięknie wykonane, notesik fantastyczny, a serducho słodziszne ( serweta w tle to juz moja robota :) ) Dziękuję za fajną zabawę i cudny prezencik. :*

A blogger dalej mnie wykańcza, na Mozilli nie działa i usuwanie ciasteczek juz nie pomaga, a moze znacie jakiś inny kruczek? Bo ja sie chwilowo przełączyłam na Operę ale tu z niewiadomych powodów nie mogę uzywać polskiego Z z kropką, dlatego piszę jak analfabetka. :) Cuda wianki!

A teraz znikam i do zobaczenia w lipcu i dalej zapraszam na moje Candy! Buziaczki.


środa, 8 czerwca 2011

Podziękowanie.

Dziękuję Wam wszystkim za słowa pociechy i uściski. Ja również mocno Was ściskam. Postanowiłam usunąć poprzedni post. Napisałam go pod wpływem chwili ale nie chcę żeby ktokolwiek z Was czuł się zakłopotany. Właściwie to sama nigdy nie wiem co powiedzieć w takiej chwili więc tym bardziej dziękuję Wam za słowa wsparcia, dobrze że jesteście. Takie chwile utwierdzają człowieka o prawdziwej wadze przyjaźni. Także tej wirtualnej. Dziękuję.

piątek, 3 czerwca 2011

Dziś będę się chwalić! :)

....prezentem! Taki oto piękny komplet dostałam od Janeczki za pozostawienie komentarza nr 4000. Zdjęcie nie oddaje w pełni jego prawdziwej urody.


DZIĘKUJĘ JANECZKO!!!! :* :* :*

A Wam moje kochane dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia, już jest lepiej i to na pewno dzięki pozytywnej energii, którą mi przesyłacie. Buziolki wielkie. :*

środa, 1 czerwca 2011

Takie tam... :)

Dzisiaj takie małe co nieco. Ostatnio troszkę się pochorowałam, z gorączką ciężko się patrzy na oczy :) więc za wiele nie stworzyłam, bo nie miałam siły. Kwiatkowe brochy szydełkowe wydziergałam, o takie:

Taka sama jak ta różowa powstała jeszcze czerwono-brązowa, ale nijak nie potrafię sfotografować ognistej czerwieni, świeci to to własnym światłem, rozmazuje się i nawet obróbka nie pomaga! Ale poza kolorami broszka jest identyczna, więc Wam oszczędzę tych okropnych fot!
A'propos- może ktoś ma jakiś sposób jak sobie radzić z czerwienią? Będę wdzięczna za rady, bo to piękny kolor, a ja się staram go unikać, bo potem i tak nie umiem zrobić porządnego zdjęcia.
Powstał też taki oto maczek, na podstawie którego stwierdzicie, że rzeczywiście nie umiem fotografować czerwieni! :)
Pisałam już wcześniej, że Ania z "I wyszło szydło z worka" złapała licznik, dostałam wiadomość, że niespodzianka dotarła więc mogę pokazać co wysłałam:
Posłużyłam się zdjęciem z bloga Ani, mam nadzieję, że mi wybaczysz? Ale ja oczywiście nie zrobiłam zdjęć przed wysłaniem prezentu. :) Kolczyki i zawieszka Sówka-filcówka. :)
Blogger dalej fisiuje, mam problemy z zostawianiem komentarzy na niektórych blogach, nie pokazuje mi się okno komentarza! :( Czy jeszcze wróci blogger sprzed awarii?!
Pozdrawiam Was słonecznie i życzę wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Dziecka :) dla dzieci małych i dużych i tych całkiem dorosłych również! :)