Już dawno mi się ogromnie podobała frywolitkowa biżuteria i zbierałam się do nauki ale zawsze było coś pilniejszego. Nareszcie zebrałam się w sobie, potrenowałam i zabrałam za większe projekty. I takie są efekty! :)
Lato, lato... pogoda wreszcie dopisuje. A ja nie mogę się uwolnić spod kwiecistego uroku. Co chwilę pojawia mi się w głowie jakiś kwiatowy motyw. Więc cóż... pozostaje tylko dziergać. :)