Witajcie Kochani. Jak się macie po Świętach? Mi za bardzo nie było po drodze z tym śniegiem za oknami. A gdzie bazie? Kwitnące pąki? Początki zielonej trawki? To ma być kwiecień? Brrrr.
Na ocieplenie trochę kolorków:
 |
| Filcowy kwiatek. |
 |
| Liść kanzashi - filc. |
 |
| Powrót do porzuconego szydełka. :) |
|
|
To były broszki pobudzające :)
A teraz naszyjniczki, odrobinkę spokojniejsze w kolorystyce. :)
 |
| Kokos i drewno. |
 |
| Sutasz z nietypowym dodatkiem. :) |
 |
| Drewno i sznurek. |
A na koniec zmrożony śpiący ptasior :) Broszka sowa. :)
A teraz idę zbudować iglo. :) Oby do wiosny! Przyjdzie kiedyś? Ściskam Was ciepło!!!
5 komentarzy:
Też mi się chce wiosny
Piękne prace :) Miło, że u Ciebie Beatko kolorowo i wiosennie. Ja też już mam dość tej zimy. Pozdrawiam
Wiosenne kolorki - to lubię :)
Jaka piękna szydełkowa biżuteria :)
No ten śpiący ptasior mnie rozwalił! :D
Prześlij komentarz