sobota, 27 października 2012

Zima i konkurs.


Jeszcze tydzień temu było 18 stopni! A dziś! To co widać powyżej, to widok z mojego okna. I wciąż pada!
Co najlepsze, to wcale nie jest czarno-białe zdjęcie. :) Wczoraj piękna złota jesień w tysiącu kolorów, a dziś tylko biel i czerń.
Trzeba było sobie jakoś uprzyjemnić ten brak kolorów. I upiekłam Pieguski troszkę zmodyfikowanym przeze mnie przepisem, znalezionym na jednym z moich ulubionych blogów kulinarnych "Majanowe pieczenie". Ponieważ łasuchy z nas straszne, to porcja zwiększona :) Poza tym dodałam dwa żółtka wg przepisu + jedno całe jajko i mały pojemnik śmietany, a czekolada była z kawałkami orzechów, taka zwykła-biedronkowa. Ciasto jest luźniejsze i ja go nie mrożę tylko robię kuleczki wielkości orzecha włoskiego, które na blasze splaszczam widelcem. :) A oto efekt:


Proszę się częstować! :) Ciacha są pyszne, chrupiące i pachnące czekoladą. :) Idealne do kubeczka kakao :)

A żeby nie było postu bez moich dłubanek, to dziś pokażę Wam moje praktyczne wyroby :) Jakby przewidując zbliżającą się zimę wydziergałam sobie z resztek wełenki dwie pary ciepłych kapciuszków.

Balerinki:

I zimowce, długie za kostkę i bardziej zabudowane:

Lubię wełniane kapciochy, są wygodne, mięciutkie i ciepłe. Poza tym takie sklepowe-wsuwane wiecznie gdzieś wędrują beze mnie, bo zapominam je założyć np po wstaniu z fotela, a jak mam zapięte na guziczek, to trwale siedzą na nogach i biegają razem ze mną. :)

A teraz KONKURS. Robię właśnie coś takiego:


Wiele na tym zdjęciu nie widać, ale to będzie coś: wełnianego, szydełkowego, cieplutkiego i wesołego. Kto zgadnie? Dla pierwszej osoby, która poda właściwą odpowiedź będzie prezencik. :) Zapraszam do zabawy. Jeżeli nikt nie zgadnie, wybiorę najbardziej zaskakującą lub wesołą wypowiedź. A czas na komentowanie, to powiedzmy 10 dni. Wynik ogłoszę więc 7.listopada.
Ściskam Was cieplutko.

PS. Dziękuję za cudowne komentarze pod ostatnim postem i oczywiście zapraszam do daWandy. :)

12 komentarzy:

Ania pisze...

to mi wygląda na komin, czyli taki szal przez głowę zakładany

Jomo pisze...

Kochana mi to na nic nie wygląda, bo już środek nocy i jakoś pomysły poszły spać ^^)
Ale ponieważ jak Ty pleciesz to zawsze coś cudnego wypleciesz, to myślę, że będzie to Skrzat - pomocnik Mikołaja, bo przecież już śnieg...zaraz Święta...
Ściskam :*

Fiołeczek pisze...

Wpadaj po wyróżnienie :)
http://fiolkowewzgorze.blogspot.ie/2012/10/nie-mysl-o-szczesciu-nie-przyjdzie-nie.html
Pozdrawiam
Fiołeczek

M(aniek) pisze...

Oj ostrożnie z tym zaproszeniem na ciacha bo z tego co pamiętam to nie mam aż tak daleko :p
a zagatka...hm.. choinka zasypana śniegiem :) może w formie czapki??

Wiewióra pisze...

stawiam na beret z antenką :) i pozdrawiam cieplutko w ten śniegowy czas :)

bean pisze...

Pieguski zjadłoby się :) tak apetycznie wyglądają :)
Wełniane kapciuszki również uwielbiam, pewnie dlatego, że ciągle marzną mi stopy ;) Całą poprzednią zimę chodziłam w podobnych, ale niestety w palcach zrobiła się dziura ;P i trzeba pomyśleć o nowych.
Jeśli zaś chodzi o zagadkę, to stawiam na szal w formie jakiegoś zwierzaka, np. krokodyla ;)

evejank.blogspot.com pisze...

No tak to jest zima nam się zrobiła. Pieguski mniam narobiłaś mi smaka. Kapsiuszki super. A co do zagadki hymm
może szalik?

Wioleta Sadowska pisze...

Też takie chcę! Ekstra!

Daria pisze...

Cudne kapciuszki, ciastka wyglądają smakowicie, chyba się skuszę :) a co do zagadki... uważam że to taki ociepluszek na kubek :) ale ja wszędzie widzę takie kubraczki :D Pozdrawiam serdecznie PS: wczoraj rozpoczęłam sezon haftowania w mitenkach od Ciebie :)

Urwis pisze...

hmmmmmmmmmm... czyzby to cieplutki pokrowiec na termofor??

KRÓFKA pisze...

brrrr jestem zdruzgotana tym co widzę za oknem, ja się jeszcze z latem nie pożegnałam, jesieni dobrze nie zobaczyłam a tu już zimno, mokro, biało :( buu, chociaż zima piękna jest ale jakoś nie w tym roku zdecydowanie jej nie chcę

papucie śmieszne :)

a to coś nowego, hmm jak dla mnie to resztki zielonej trawy wystające ze śniegu :) tak zima nie do końca

się rozpisałam
miłego dnia
eM

Emilia pisze...

Biały niedźwiedź z kępką trawy na głowie ;)