No niestety. Święta święta i po świętach. Wszystkim Wam dziękuję za pamięć i życzenia. Ostatni post był peanem na cześć życia i rozsiewał wokół radość z nieróbstwa, które mnie ogarnęło :) Szybko jednak wzięłam się w garść i powstały takie oto nowości:

Zainspirowana Wielkanocą i niedaleką beatyfikacją Papieża Jana Pawła II postanowiłam zrealizować projekt, który powstał w mojej głowie. Uważając haft koralikowy za materię wystarczająco szlachetną, wyszyłam krzyżyk w kolorze wina i czerni.

Natomiast zainspirowana Waszymi pracami w sutaszu postanowiłam spróbować swoich sił i w tej dziedzinie i powstał wisiorek nazwany sówką złotopiórką, bowiem na jego widok mój kochany mężuś stwierdził zwięźle: SOWA! :)

Sówka wisi na makramowej tasiemce ze sznurka do sutaszu, bo strasznie mi się spodobało plątanie supełków przy bransoletkach, które Wam niedawno pokazywałam. Pomyślałam, że to będzie ciekawe połączenie.

Za oknem deszcz. Wracam do swoich dłubanek. Buziam Was mocno. :*
7 komentarzy:
Koralikowy krzyżyk jest przepiękny!!!
Zresztą sutaszowy wisior również :) Nie wiem dlaczego, ale ja sowy w nim nie widzę ;) bardziej kojarzy mi się z ... małpką :D :D :D
Pozdrawiam cieplutko.
Krzyżyk jest naprawdę piękny,kolory zdecydowanie odpowiednie do wydarzeń, które Cię zainspirowały :)
Piękny Krzyżyk!!!!Bardzo pracochłonny chyba,Bardzo okazały. Mnie tez te Świeta za szybko minęły, pocieszać się należy, ze jeszcze za chwilkę znów jakieś wolne :):)
Och, piękny jest ten krzyż, hmm... taki... szlachetny! sówka zaś słodziutka :)
Sówka jest piękna. Rewelacyjnie dobrałaś kolory. Ciężko oderwać oczy ;)
Dziękuję Dziewczynki moje Kochane! Jak to miło, że zaglądacie! Aż się człowiekowi bardziej chce działać. :*
Śliczne te Twoje prace. Krzyżyk Ci super wyszedł
Prześlij komentarz