:) Tak się jakoś złożyło, że ostatnio ciągnie mnie do robienia maskotek. :) Miałam doskonalić haft koralikowy i sutasz, a dłubię maskotki. Ale co poradzić, bardzo lubię je wymyślać, kombinować jak powinny wyglądać :) To chyba takie skrzywienie z dzieciństwa, wtedy nie było takich ładnych maskotek, jak teraz, a ja od zawsze uwielbiałam mięciutkie pluszaki. Mój miś z dzieciństwa skrzypiał i kuł trocinami :) Teraz to sobie rekompensuję robiąc maskotki dla innych :) takie wymarzone, mięciutkie, do przytulania. A w dodatku każda jest inna i to w nich chyba lubię najbardziej.
No to po kolei. Najpierw kolorowy słonik dla maluszka.
Troszkę kłuje po oczach paletą barw, ale to tak specjalnie, żeby przyciągał uwagę, był kolorowy i wesoły. Wszystkie elementy solidnie przytwierdzone, bezpieczne dla małych dzieci. A poza tym słonik jest mięciutki i milutki.
Misio.
Na zdjęciach nie umiałam dobrze uchwycić jego zakochanego spojrzenia ale w rzeczywistości jest bardzo słodki. :)
A teraz robię nową lalkę, ale zupełnie inną od poprzednich, mam nadzieję, że wyjdzie tak jak zaplanowałam. :) Żeby nie było tak zupełnie nudno i monotematycznie, zrobiłam naszyjnik. Szydełkowy, pastelowy naszyjnik, który zakwitł na wiosnę wełnianym kwiatkiem :)
A dla wytrwałych, którzy dotarli do końca postu- nagroda :) Już niedługo licznik na moim blogu pokaże 20 000, pierwsza z osób, która przyśle na mój mail print screena z takim wskazaniem licznika dostanie nagrodę niespodziankę. Mówię, pierwsza osoba, ponieważ liczniki trochę przekłamują wejścia i kilku osobom pokazują to samo wskazanie, a przecież tak na prawdę nie może być kilku wejść oznaczonych tą samą liczbą. Liczy się więc refleks. :) Zapraszam do zabawy i odwiedzania mojego bloga. Buziaczki. :*
11 komentarzy:
Boski słoń.
Rób maskotki rób, są świetne :)
SŁOŃ CUDNY NA SZCZĘŚCIE I W OPTYMISTYCZNYM KOLORZE, PODOBAJĄ MI SIĘ TWOJE MASKOTKOWE ZWIERZAKI :) A O KROWĘ WCIĄŻ KAŻDY PYTA SKĄD JĄ MAM :)
Nie będę oryginalna jak również wskażę na słonika jako mojego faworyta - jest BOSKI!!!
jakie milusie! :)naszyjnik bardzo oryginalny :) ale ja nie - słonik BOSKI! :) pozdrawiam serdecznie
Śliczne maskotki. Wiesz ja mam podobnie. Miałam też trocinowego misia ukochanego któremu szyłam ubranka. Jesteśmy w podobnym wieku więc i wspomnienia mamy podobne. Naszyjnik super. Pozdrawiam :)
Wszystkie prace cudne, ale tęczowy słonik boski
Ja też uwielbiam maskotki:)A Twoje są bardzo ładne,a tęczowy słonik-cudo:)
Maskotki genialne, słoń cudny, ale miś..... nic tylko przytulić.
Dziękuję Wam, Kochane jesteście! :)
przepiękny słoń!!! widzę go w objęciach i buzi mego Syncia :D
Prześlij komentarz