Ale dość narzekania.
Oto moje koralikowe aniołki, wykonane metodą bead crochet. Najpierw wszystkie trzy:

I dla pewności, że coś w ogóle widać po kolei:



A na koniec Mikuś-Filcuś :) Ciągnie mnie do filcowania. Wiem, że póki co jest ono dosyć nieudolne ale to dopiero druga rzecz wykonana w ten sposób. Obiecuję, że będzie lepiej! :)

No to by było na tyle radosnej twórczości świątecznej :) Poza nią, to u mnie dzisiaj spadł pierwszy śnieg, tzn coś tam wcześniej posypywało ale taki który spadł i od razu nie stopniał jest dopiero dziś. Ale wcale mnie to nie cieszy :( nie lubię zimy, za to mój piesio uwielbia:

Pozdrawiam Was cieplutko.
6 komentarzy:
Zdjęcia z psem fantastyczne :))) ja czekam jak mój zareaguje jak zobaczy śnieg, bo zobaczy go pierwszy raz
aniołki są boskie :)) takie kryształowe :) mikołajek słodziutki Ci wyszedł :) gdybym miała choć odrobinę filcu w czerwieni i bieli to sama bym wydziobała jakiegoś ;) bo filcowanie naprawdę może wciągnąć :)
Aniołki piękne!! Mikołaj super!! Zdjęcie z psem to sama słodycz:) A jeśli chodzi o zdjęcia to nawet żebyś wstawiała jeszcze mniejsze to ja i tak będę do Ciebie zaglądać :))) Pozdrawiam serdecznie :)
Przepiękne te aniołki, takie delikatne!Niesamowite ujęcie na zdjęciu z psiakiem
śliczne te aniołeczki i mikołajek. Beatka Ty masz śnieg? Kurcze u mnie nie ma wcale, a przecież blisko mieszkamy. Pozdrawiam
JA nie mogę śnieg!!U nas ani milimetra.Ja to też za zimą nie przepadam no ale dzieci już się nie mogą doczekać :/
P.S nie wytrzymałam 2 misie już są w trakcie tworzenia :))))
Prześlij komentarz