poniedziałek, 7 listopada 2011

Przytulaki.

Przytulaki się mnożą. :) I to natchnęło mnie na takie całkiem duże osobniki. Mam skrytą obawę, że ciągle wynajduję nowe preteksty do zarzucania pracy nad własnym nieszczęsnym poncho, o którym już wspominałam. I do tego samą siebie przekunuję, że do wiosny daleko więc na pewno zdążę :) A ten tutaj to miś-skrzacik: Gustaw Poziomka- do usług! :D

Miał być zwykłym misiem ale grzebiąc w swoich wełnianych zapasach natknęłam się na tę włochatą wełenkę i pomysł mi zaświtał niczym pomysłowemu Dobromirowi i nie mogłam mu się oprzeć mocą żadną. :) Tak powstała głupawa czapeczka, która nadała misiowi nowy image. :)

Postanowiłam także zrobić przytulaśnego mięciutkiego Elmo, robiłam go kiedyś w formie breloka do kluczy ale to stanowczo nie to samo.
Ten ma porządne gabaryty, jest mięciuchny, nic tylko się przytulać! Gdyby ktoś miał ochotę jest jeszcze dostępny.
A teraz się robi nowa lala. Już wkrótce będę mogła ją pokazać. Tak się czasem zastanawiam czy ja te swoje dłubanki robię bardziej dla siebie, czy dla innych?! I chyba dochodzę do wniosku, że bardziej dla siebie. :) Uwielbiam moment w którym powstaje nowy pomysł, jak się dopracowuje w myślach i materializuje. Jestem bardzo dumna, kiedy podoba się Wam i nowym właścicielom i bardzo mnie to cieszy ale ze wszystkiego najbardziej chyba lubię fazę "projektowo-produkcyjną". Tyle, że z marzeń nie da się przeżyć i to już jest brutalna rzeczywistość. :( Ale cóż... pewnie Wy też tak macie... :) No to ściskam ciepło wszystkich i do następnego razu! :* :* :*

12 komentarzy:

M(aniek) pisze...

ale rozkoszny misiak :D super fryzura ;D jestes mistrzynią :)

Szydełkowe czary-mary pisze...

Fajny Elmo ale misiaczek jest
boski .

Eliza/Tuome pisze...

śliczny miś :)

moim skromnym zdaniem powinno się robić przede wszystkim to, co się danej osobie podoba - jak się robi coś, co ci się nie podoba, to nie wychodzi tak dobrze, jak to, co się lubi :)

anya.es pisze...

Masz rację, naszą osobistą wrażliwość zawsze należy pozostawić w tym co tworzymy. :)

Zula pisze...

Gustaw Poziomka jest rozbrajający :)
Pozdrawiam

Kasia pisze...

ożesz! misiek jest przecudny :)) z tą fikuśną czapulką wygląda jakby bawił się w przebieranki :D

evejank.blogspot.com pisze...

śliczny misiek i Emo. Poncho do wiosny na pewno zdążysz zrobić. Tak to już jest, że szewc bez butów chodzi

kasia pisze...

Przytulaki są przepiękne:)

Unknown pisze...

jakie kochane te przytulaki..... piękności....

KRÓFKA pisze...

uwielbiam te Twoje misiaki :)

Anonimowy pisze...

Gustaw Poziomka :)
Czy jest jeszcze u Pani? Jeśli tak (i jeśli mogłabym go kupić) - serdecznie proszę o wiadomość: chaire@poczta.onet.pl

Ama pisze...

:D :D :D !!!