sobota, 9 lipca 2011

Zając zwany Felusiem.

Oto zajc słodkopysi :) zwany w skrócie Felusiem, wzrost 20 cm z uszami, milusi i bardzo przytulaśny. Poszukuje domku, żeby się urządzić przed zimą. Posiada ktoś kawałek wolnej norki? :) :) :) Feluś jest bardzo grzeczny, nie podgryza kabli ani mebli. :)


A ponieważ dostałam już informacje,że prezenty dotarły do adresatów mogę pokazać co wysłałam. Do Jomo w ramach wygranego Candy:

Naszyjnik wykonany haftem koralikowym, szydełkowe kolczyki koła i dwie serwetki bliźniaczki, zdjęcie pochodzi z bloga Jomo, bo ja zapomniałam zrobić fotkę, tak się spieszyłam z wysłaniem ;)
I prezencik dla setnego Obserwatora czyli mtotowangu, brocha i kolczyki:

A teraz biegnę kończyć obiad, bo mi się spali. :) Pozdrawiam słonecznie. :*

12 komentarzy:

Unknown pisze...

Ależ Felek jest uroczy! niestety, przy naszych dwóch szczurach nie garniemy się z Potomkiem do przygarniania gryzoni ;)

Iwona pisze...

Piękny, miałam podobnego w dzieciństwie.

Lubisiowo pisze...

Ma klapnięte ucho jak Miś Uszatek i jest świetny.

Szydełkowe czary-mary pisze...

Feluś jest super , a i prezenty wspaniałe

kasia pisze...

Przesłodki jest:)

evejank.blogspot.com pisze...

Śliczny Feluś.Fajne prezenty zrobiłaś dla Jomo

Karolcia pisze...

Wszystko piękne i przesłodkie :)

Kasia pisze...

Feluś słodki :)) przypomina mi jakiegoś królika z dobranocki, ale nie pamiętam jak się nazywał xD

Jomo pisze...

Ja wiem, to jest Królik Poziomka!
Za prezenty ślicznie dziękuję!! Cieszę się nimi każdego dnia :))

Serdeczności posyłam :)

Mala N pisze...

Słodki jest ten króliczek.

Kajjka pisze...

Spóżnine gratulacje dla wygranej w candy, zajączek śliczny, mam słabość do kicających maskotek i do żywych kicaków też :)

mtotowangu pisze...

hej, mam plan wkrótce zamieścić fotkę outfitu z kolczykami w roli głównej :) Ale to za jakiś czas bo na razie nie mam kiedy zrealizować planu. Jeszcze raz wielkie dzięki za prezencik :) Pozdrawiam PS. nie wiem co mi się porobiło, ale usunęły mi się wszystkie blogi obserwowane, podobno nie tylko ja miałam taki problem, a więc dodaję jeszcze raz Twój blog :)