środa, 12 stycznia 2011

Trochę niespotykanych szydełkowców.

Ciuchcia w ramach wspomagania polskich kolei, może się przydać jako nowoczesny środek transportu. :D


Świnka. Bo na ulicach taka chlapa, że nie sposób wyglądać jak człowiek po spacerze, że o swoim psie nie wspomnę- wracając do domu wygląda jak mop i szorowanie trwa tyle samo czasu, co spacer. :D

Budzik na przebudzenie :) Przez te szarości za oknem mam problemy z obudzeniem i aktywnym działaniem.
No to sobie maskotkotkowo pomarudziłam. :D Aby do wiosny! :P

8 komentarzy:

Eliza/Tuome pisze...

fajowe szydełkowce, ale budzik mnie położył na łopatki ^^

evejank.blogspot.com pisze...

Świnka i budzik obłędne. Lokomotywa bardzo fajna -pozdrawiam

chmurka pisze...

Hahaha, świetne rzeczy, świnka mi się najbardziej podoba, ale to u mnie tak "z urzędu"

bean pisze...

Ha, ha... uzasadnienia są świetne, zwłaszcza to przy śwince :)))

Nietypowe szydełkowce bardzo mi się podobają! SUPER :D

olllq pisze...

Ąwinka aż się prosi (bez skojarzeń ;) ) żeby ją przytulić , maskotkowe marudzenie to ostatnio móje klimaty , więc budzik jak najbardziej przypadł mi do gustu a lokomotywa po prostu wymiata :)

KRÓFKA pisze...

widzę że szydełko opanowałaś już do perfekcji kwestia tylko ciekawego pomyślunku :) na projekt

Szydełkowe czary-mary pisze...

Kapitalna świnka , ja jakoś nie mam serca do zrobienia odpowiednio ładnej swinki .
Zegar tez jest super.

Aśka pisze...

Ale cuda dziergasz!!! Jestem pod wielkim wrazeniem! Zdolne raczki ;)